Poleca Małgorzata Matuszewska z filii przy ul. Szewskiej 78.

Wojciech Chmielarz, „Rana”

Niecierpliwie czekam na kryminały Wojciecha Chmielarza, bo autor lubi zaskakiwać. Zabiera czytelnika w podróż nie tyle pełną wyrafinowanych technik zabijania, jak robią to skandynawscy autorzy, ale na ścieżki psychologicznych rozważań. „Rana” dotyka jeszcze bardziej, niż wcześniejsze „Żmijowisko”, a przyznaję, że autor coraz bardziej wyraziście opisuje wybrane środowiska i ich problemy. I w jednej, i w drugiej powieści zajmuje się destrukcyjną siłą emocji. W „Żmijowisku” była opowieść o zniszczonej rodzinie, tu także dramat dotyka rodzin i skomplikowanych relacji międzyludzkich.
Akcja toczy się w ekskluzywnej, prywatnej szkole w Warszawie. Szkoła nie jest jednak miejscem dobrego rozwoju dla uczniów, ani zawodowego spełnienia dla ich opiekunów. Pod kołami pociągu ginie jedna z uczennic. Polonistka Elżbieta, atrakcyjna i żyjąca z rozmachem, zaczyna prowadzić śledztwo, ale wkrótce ginie. Losy Elżbiety, nieprzystosowanych, choć utalentowanych uczniów, nieżyjącej Marysi splatają się z egzystencją nowej nauczycielki matematyki, dojrzałej kobiety. Zdaje się jej, że razem z początkiem pracy w tej szkole smutny los zmienił się o 180 stopni, ale to tylko miraż. Coś, co jawiło się niczym gigantyczna szansa na dobre życie, okazało się nie tylko pustą wydmuszką, ale drogą prowadzącą niemal do piekła.
Autora fascynują ludzie, którzy nie umieją poradzić sobie z rozpoznaniem własnej osobowości, z własnymi kłopotami. Wreszcie ze złem, panoszącym się wszędzie, rosnącym do gigantycznych rozmiarów. Zdaje się, że wszechobecne zło jest nie do pokonania. Opowieść ze „Żmijowiska” stała się kanwą powstającego serialu. Świetnie byłoby, gdyby „Rana” także została przeniesiona na ekran. To już nie thriller, nie kryminał, ale świetna powieść obyczajowa, boleśnie portretująca współczesną rzeczywistość.

Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2019

Yoko Ogawa, „Ukochane równanie Profesora”

Opowieść jednocześnie pełna spokoju i zarazem niespokojnych drgań duszy bohaterów. Yoko Ogawa, wyróżniona pierwszą w historii nagrodą Hon’ya Taisho, przyznawaną przez japoński kolektyw księgarzy, jest mistrzynią oszczędnego w formie, ale pełnego pięknej treści opowiadania. Narratorką uczyniła kobietę samotnie wychowującą kilkuletniego syna. Razem trafiają do domu wybitnego matematyka. Profesor przeżył wypadek, konsekwencją jest zanik pamięci i rozpoznawania ludzi widzianych ponad 80 minut wcześniej. Gosposia i chłopiec, którego profesor nazwał Pierwiastkiem, muszą odnaleźć się w tym dziwnym świecie. Ona będzie chciała przemycać do potraw zdrową marchewkę, której profesor chyba nie lubi, on nauczy się nazwisk dawnych baseballistów, bo baseball połączy chłopca i starego człowieka. Będą musieli też nauczyć się żyć wśród dziwactw swojego gospodarza i manewrować między nim a tajemniczą krewną, z daleka opiekującą się uczonym. Gosposia będzie poznawać tajniki matematyki. Profesor nie utracił ani wiedzy, ani talentu, choć codziennie będzie musiał odkrywać, kim jest para ludzi stojąca w drzwiach. Chłopiec, jak na młodego człowieka przystało, wprowadzi radość do pokrytego kurzem domu. A czytelnik pozna choć trochę nie tylko matematyczne tajniki, ale też dowie się o smutnych wydarzeniach z przeszłości gosposi. Forma opowieści przypomina nieco film „Kwiat wiśni i czerwona fasola” Naomi Kawase. I w tamtym filmie, i w tej historii są piękne dusze, ukryte w poranionych ciałach. O tym, że matematyka jest królową nauk, nie trzeba przekonywać. Tu pokazaną tak, że zaciekawi nawet czytelników, którym wszystkie równania kojarzą się wyłącznie z brakiem ich rozumienia i zapachem kredy w szkole.

Wydawnictwo Znak, tłumaczenie Anna Horikoshi.

Hiro Arikawa „Kroniki kota podróżnika” 

„Życie jest podróżą – zauważa kot – a każdej podróży towarzyszą pożegnania”. Odmienne kultury są zawsze ciekawe i warte poznania, japońska zachwyca elegancją. Ponieważ lubię oszczędne używanie słów, takie same korzystanie z różnych literackich form, chętnie sięgam do japońskiej literatury i zachęcam do jej czytania. Ta książka nie jest kolejną, podobną do wszystkich innych historią wywiedzioną ze świata zwierząt. Zwierzęcy mikrokosmos jest podobny we wszystkich kulturach, zwierzęta wszędzie czują, cierpią tak samo, tak samo reagują na bodźce, potrzebują takiej samej opieki. Autorka nie posłużyła się kotem jako narratorem całej historii. Kot opowiada jej część, a jego monolog przeplata się z ludzkim. Dramat koci i dramat ludzki bolą czytelnika. Bohaterami są: młody mężczyzna, szukający nowego domu dla kota przebywającego pod jego opieką i sam kot. Powód poszukiwań nie jest jasny od początku, ale ważny. To dobrze napisana historia kota i dzieje człowieka, ich miłości i przywiązania, opowieść pełna powrotów do dziejów obojga z przeszłości. Oprócz dobrze opowiedzianej historii, znajdziemy tu ciekawostki z życia Japończyków. Co jest społecznie akceptowaną karą za złe zachowanie dziecka? Jak zwracają się do siebie uczniowie w szkołach? Czy w Japonii są schroniska dla zwierząt? Nie tylko odpowiedzi na te pytania są zawarte w interesujących przypisach.

Prószyński i S-ka, Warszawa 2018, tłumaczenie Anna Horikoshi.

Okładka powieści Hiro Arikawy pod tytułem "Kroniki kota podróżnika" Okładka książki Wojciecha Chmielarza pod tytułem "Rana" Okładka powieści Yoko Ogawy "Ukochane równanie profesora"